REVENGE OF THE FALLEN DELUXE SKIDS


Przynależność:Autobot
Transformacja: Chevrolette Beat
Klasa: Deluxe
Rok wydania: 2009
Producent: Hasbro


TRYB POJAZDU

Od jakiegoś czasu polscy fani mają możliwość kupowania Deluxów z Zemsty Upadłych. Moim obowiązkiem jest zatem pokazanie kilku modeli tego typu, aby owi fani wiedzieli w co, jeśli w ogóle, mają inwestować swoje pieniądze. W pierwszej fali do dyspozycji dostaliśmy trzy nowe figurki i dwa rekolory. Nas oczywiście interesują te nowe modele. Spośród tej trójki zdecydownie najwięcej mówi się na świecie o Skidsie, więc jego wybór na pierwszego Upadłego Deluxa na stronie był jednym logicznym wyborem. Zaczynajmy!

Skids jest z założenia reinterpretacją klasycznej postaci z Generacji Pierwszej o tym samym imieniu. A przynajmniej jest jego imiennikiem i też przybiera formę samochodu miejskiego typu kompakt. Dawniej Honda City, teraz Chevrolette Beat (n-ty samochód General Motors w tym cyklu, ale dzięki temu Bay zaoszczędził sporo na autach). Zresztą, to drugi alt mode Skidsa, pierwszym był samochód z lodami, który formował wspólnie z Mudflapem. Dość szybko jednak zmienił kamuflaż i w bazie NESTu zeskanował zielonego Beata (co takie auto robiło w hangarze należacym do ściśle tajnej rządowej organizacji militarnej pozostanie tajemnicą po wsze czasy). I powiem to od razu: to auto jest bardzo ładne.

Nasz Beat pasuje do swojej kolorystyki wręcz idealnie. W sumie, teraz trudno mi byłoby sobie wyobrazić tą postać w innych kolorach. Mało tego, jest bardzo niewiele rzeczy, które budzą moje zastrzeżenia w tym trybie i ogólnie mam o nim bardzo dobre zdanie.

Rzut z boku. Widać lekko prześwitujące na dole części robota, ale odbywa się to w marginalnym, w pełni akceptowalnym w ramach figurek TF, stopniu. Z profilu widać też fantastyczny wzór na bokach Beata. Nawet nie wiem jak to interpretować ( najbliższa mi teoria to łuski węża), ale w połączeniu z czarną maską silnika sprawia to, że ta figurka ma własny styl i znacznie większą siłę przebicia. W momencie gdy to piszę rozważam czy nie zaaplikować tej figurce podkreślania linii karoserii (tzw. panel lining) żeby jeszcze bardziej zwiększyć efekt. Zwracam wam też uwagę na genialne kratki za felgami kół :)

Kratki zasłaniające wloty powietrza do silnika to kolejny bardzo udany detal, światełka też niegłupio zrobione. Nieco razi mnie tylko średnia spójność przodu, na który składa się 7 niezależnych części, ale podejrzewam, że to raczej wina mojego egzemplarza niż Skidsa jako całokształtu.

Tył nie jest już tak ciekawy i ma malutką kratkę odprowadzającą ciepłe powietrze z podwozia. Nieco szkoda tak uproszczonych tylnych świateł, ale ma za to ładną rejestrację mówiącą nam, kto jest kierowcą :)

Zwyczajny rzut od góry, czasem mnie nachodzi na robienie takich zdjęć.

Dynamiczny kąt numer jeden. Wiele auto-transformerów wygląda z tej erspektywy bardzo ładnie, Skids nie jest wyjątkiem.

Ok, to zdjęcie jest lekko sfingowane, ale jak na mój gust dobrze oddaje styl jazdy Skidsa jako postaci z filmu- luzacki, szpanerski, zawsze cool. Najzabawniejsze jest to, że żeby tak go postawić wystarczyło go podeprzeć małą kartą SD (mam takich kilka w zapasie). Niemniej, jeśli ktoś jest zwolennikiem tradycyjnej jazdy, może być spokojny, wszystkie cztery koła Skidsa się ładnie kręcą i pojazd będzie wręcz sunął po wyimagionowanych szosach na waszych półkach albo podłogach. Dywany odradzam z oczywistych przyczyn ;)

Barricade, Skids i Smokescreen obok siebie. O ile ujednolicona skala nigdy nie była mocną stroną Bayformers, o tyle realistyczny wygląd już tak i na tle innych serii, ta chyba ma najlepsze predyspozycje do eksponowania w trybach pojazdów. Poza Alternatorami, ale dodawanie ich do konkurencji byłoby zwyczajnie nie fair...

Wygląda na to, że Skids będzie musiał pokonać jeszcze jedną przeszkodę, zanim będzie mógł pójść w swoją stronę...


TRANSFORMACJA


TRYB ROBOTA

Transformacja zakończona. Jako rezultat otrzymujemy Skidsa, jednego z najbardziej kontrowersyjnych robotów w Zemście Upadłych. Paradoksalnie, im dłużej mam ten model tym bardzie się przyzwyczajam do jego ciekawego designu, który swoją asymetrią przypomina mi do pewnego stopnia Transmetale 2. Pierwsze wrażenie całkiem dobre :)

Tył to właściwie plecy plus niemal cała linia górna auta w skompaktowanej formie. Normalnie taki plecaczek nie jest pożądany ani nie wystaje aż tak w dół jak u mnie, ale ponieważ kolana w moim Skidsie są nieco luźnawe, używam przedniej szyby Beata tak podpórki, która po oparciu się na panelach wystających z nóg pozwala stać figurce względnie prosto.

Design korpusu tego robota nieco się różni od filmu, ale patrząc na zabawkę ogóle to nie przeszkadza i nadal mamy do czynienia z ciekawym wyglądem. Ciekawostką jest, że Skids posiada MechAlive (jak większość jego kolegów z ROTF), które sprowadza się do siatki wlotu powietrza na którym jest logo Chevy. Gdy się wciśnie ją, otaczająceg ją elementy karoserii zaczną się odchylać w swoje strony. Niby niewiele, ale jeśli komuś się to może podobać a nie ma to większego wpływu na samą figurkę, to czemu nie? Tymczasem spójrzmy jeszczę na głowę i twarz która ma... wystające zęby? A to nowina, nie mówiąc o tym, że jeden jest złoty...Prawda jest taka, że Bay sobie zażyczył, aby w filmie była para robotów-skończonych kretynów, którzy mają wyglądać i zachowywać się jak ostatni debile i Skids miał pecha być jednym z nich. W rezultacie cała masa ludzi nienawidzi tej postaci i zarzuca jej rasizm wobec Afro-Amerykanów. O ile argument mnie rozbraja (jakim cudem robot z kosmosu może być rasistowski? Bo mówi slangiem ghetto gangsta? A jakoś nikt się nie czepiał Jazza i jego Afro-raperskiego sposobu mówienia), o tyle na ekranie mnie też ten cały Skids denerwuje, bo klnie jak szewc i do tego jest głupi jak but, nie mówiąc już o tym, że jego postać nie wnosi do filmu absolutnie nic. Pewnie dlatego chciano, aby jego twarz przypominała wielkouchego Quasimodo skrzyżowanego ze straganowym staruszkiem-cwaniakiem. Na szczęście A) w fomie zabawkowej głowa tej postaci wygląda nieźle (wielkie uszy bardzo przypominają zestawy sensorów, a na zęby można przymknąć oko B) nie będę już więcej wam truł o odniesieniach tej zabawki do filmu, bo nie widzę specjalnie sensu. Nie jestem ani fanem filmu, ani nigdy ale to nigdy nie przykładałem w reckach tych serii większej uwagi do charakterów postaci. Mamy tu ciekawą figurkę i to ona nas powinna interesować.

Asymetria w tej figurce opiera się głównie na budowie wspomnianej głowy i na ramionach, które jak widać są nieco niedopasowane do siebie wymiarami. Od razu mi się kojarzy postać z 12 Prac Asterixa, która całe życie ćwiczyła rzut oszczepem i w rezultacie miała jedno przedramię bardzo umięśnione, a drugie zwyczajne.

Napakowane ramię jest wyposażone w ładne detale i linie, jak również wielkie łapsko z ograniczoną pozowalnością.

Pozowalnosć objawia się w ruchu w górę i w dół ( w pewnym punkcie ograniczona przedramieniem) i ruchomym kciuku. Zawsze coś, choć odnoszę wrażenie, że starsze figurki tych rozmiarów potrafiły czasem więcej.

Mogę jednak przyjąć, że te ograniczenia są związane ze specjalną funkcją tego przedramienia...

Gdy się wciśnie szary element na ramieniu, ręka Skidsa wystrzeli do przodu jak sprężyna. Przy okazji odsłoni się małe działko, które jest jedyną widoczną bronią pokładową naszego Autobota.

Gdy Skids jest samotny na półce, ta funkcja wydaje się wciśnięta na siłę, ale jeśli ma jakiegoś partnera do sparingu, wszystko ulega zmianie. Wysunięcie ręki zwiększy nieco jej zakres ruchu, ale wolałbym, żeby działko było w pozycji strzału bez konieczności rozsunięcia łapy, bo zmusza to do kombinowania jak postawić Skidsa, żeby mógł strzelać, a żeby ramię nie wyglądało zbyt dziwnie. Prawdopodobnie znalazłem na to sposób, ale o tym za chwilę.

Oba przedramiona są na podwójnym zawiasie co daje im możliwość pełnego zgięcia, niczym u człowieka :) Mógłbym pewnie porobić kilka fotek drugiej ręce, ale ona tak naprawdę nic nie robi, wydaje mi się, że wystarczy jej że jest pokazana na kilku "zbiorowych" fotkach. Propo łokci, z ciekawością zauważyłem, że gdy chce się je zginać, pierwsze zawsze zegnie się staw bliżej łączenia z barkiem. Zabawne jest tylko to, że kanciaste zwieńczenia zawiasów po obu stronach blokują dalsze zginanie, więc do pozycji "pełnej" trzaba lekko cofnąć zawias i wtedy docisnąć ten drugi.

Nogi tej figurki można uwielbiać lub nienawidzieć, a to ze względu na poczwórny (!!) staw kolanowy wymagany w transformacji tej figurki. Pierwszy od góry zgina nogę na zewnątrz i do wewnątrzm drugi to obrót na boki, trzeci i czwarty to klasyczne zginanie, tylko że ten szary działa tylko do przodu. O ile brzmi to ciekawie, o tyle każda ruchoma cześć zwiększa ryzyko niestabilności całego modelu. Co w połączeniu z luźnymi kolanami mojego egzemplarza bardzo utrudnia stawianie Skidsa prosto. Szcześliwie, panele z drzwiami auta wystające z tyłu nóg można w połączeniu z dachem auta użyć jako swego rodzaju wbudowaną podpórkę... ale w sumie już o tym pisałem. Stopy ruszają się na boki i lekki odchylają do środka, co pomaga pozowaniu.

Dwie wielkie łapy wreszcie mają okazję się spotkać. Pan po prawej to RID X-Brawn.

Skids wraz z Chromią, następną recką na stronie :)... Skids musi chyba szpanować przed każdym...

ROTF Skids kontra Alternator Skids, będący charakterologicznie rozwojówką postaci z G1. Mogę się założyć, że niebieski pan nie jest zachwycony sposobem w jaki wykorzystano jego imię.... Co do diabła robi ten Deluxe?!! Jak się już musisz drapać, to rób to poza sesją foto!

Ekhm... po tej serii porównań czas na konkretne pozowanie! Jesli ktoś się obawia, że Skids będzie się przy pozowaniu ciągle przewracał, proponuję odchylić w dół maskę Beata, to naprawdę pomaga.

Skids podobnie jak Jazz uważa, że wszystko trzeba robić ze stylem, nawet walczyć. Dlatego postanawia zadać swój słynny Prawy Sierpowy z wyskoku zamiast zwyczajnie podejść do Brawla i mu przylać... W takich chwilach żałuję, że nie mam specjalistycznej podpórki do TFów takich jak te z linii Revoltech.

Pamiętacie tego pana z prawej, prawda? Najwyraźniej Skids sobie z nim poradził i już się bierze za kolejny cel. Na tej fotce ręka Skids jest w pełni rozłożona, ale ponieważ pokazuję ją od przodu ledwo to widać.

Pojedynek ramion na wysięgnikach. Skids udowadnia, że może i sprawiedliwość ma długie ręce, ale ziomale mają jeszcze dłuższe :) I o tym mówiłem, teraz wysuwana ręka ma w pełni sens jako broń typu melee i dlatego warto Skidsa pozować w walce z innymi figurkami.

 

Czas na podsumowanie. Jeśli ktoś chce widzieć w tej figurce tylko jej personę z filmu, którj nienawidzi, to lepiej omijać tego TFa szerokim łukiem. Dla osób, któr nie przejmują się Skidsowym zachowaniem na ekranie, to będzie idealny pierwszy deluxe z ROTF. Bardzo ładny alt mod, świetna, względnie łatwa transformacja oraz tryb robota, który wygląda oryginalnie i ma niezłą wartość jako regularna zabawka. Polecam :)

 

KONIEC


Powrót do strony głównej