Rzut z boku. Ta wypustka z tyłu kabiny wygląda dziwnie, ale szybko przestaje nam przeszkadzać (nam, czyli mi i kilku innym cwaniakom w Polsce, którzy tego Tfa mają :P).
Detale. Na boku widać napis Cybertron i jakiś tekst zapisany w Kanji, prawdopodobnie mówiący to samo. I nie chodzi tu o nazwę planety, z której Prime pochodzi- w Japonii Cybertron to nazwa na Autoboty, tak jak Destron na Decepticony.
Rzut na kółko. Ten pojazd ma takich 6, wszystkie mają pseudo-chromowane kołpaki i opony zrobione z gumy. I każde zawiera dwa napisy "Fire Convoy", czyli japońskie imię tego Tfa.
Rzut niemal od przodu, teraz się pojazd bardzo ładnie prezentuje :)
Drabina to kolejny fajny element tego pojazdu. Bardzo zbliżona wyglądem do realnych wersji, do tego posiada wszystkie atuty oryginału...
... no i jeszcze jeden taki mały dodatek, czyli cztery rakietnice na sprężynach, które można odsłonić wciskając przycisk z tyły drabiny. Każda rakietnica ma własny spust zwalniający pocisk.
Dodatkowo, drabinę można podnosić i obracać jak na drabinę strażacką przystało.
Inna sprawa to jej głowica, zawierająca mechanizm sprężynowy pokazany na zdjęciu, który odsłania lufy wbudowanego działka wodnego. Szkoda, że nie strzela wodą, ale i tak jest bardzo dobrze.
Ta drabina ma jeszcze jedną zaletę- jest rozsuwana, tak, że jej całkowita długość rośnie prawie dwukrotnie.
Tu pokazano centrum dźwiękowe pojazdu. Przycisk odpowiedzialny za wydawanie dźwięków znajduje się między światłami sygnalizacyjnymi, ale ma tą wadę, że jest jeden. Bo Prime wydaje kilka odgłosów, ale nie mamy wpływu na to, jaki wyda w danej chwili, co nadaje dźwiękom losowy i nieco irytujący charakter. Prime wydaje odgłos syren strażackich i mówi trzy kwestie: "Fire!", "Autobots, transform!"...i "Optimus Prime, maximize"(!) Ktoś tam w Hasbro chyba nie pogodził się z zakończeniem Beast Machines, jak nagrywał tą kwestię...
A o to efekt transformacji. Ponownie wygląd nietypowy... Taki bardzo japoński, jak cała ta seria. Wyraźnie widać tu wpływ innych serii o wielkich robotach. Choć mi to odpowiada, bo wraz z nowym wyglądem jego możliwości mocno się poszerzyły.
Z tyłu nie ma nic ciekawego, co by nie pokazały już zdjęcia transformacji...Poza dużą liczbą zgięć i punktów artykulacji :D
Głowa. Widać tu osobisty wkład Japończyków, widać tu cechy typowego japońskiego anime o mechach, poza tym ten design nie trzyma się innych głów tego robota, co jest plusem. Jeśli was zastanawiało, skąd u Optimusa żółte oczy w nowszych seriach, to macie odpowiedź, bo tradycję rozpoczął RID, przynajmniej w USA, bo w Japonii oczy takiego kolory posiadały też dwie kolejne wersje Optimusa Primala- Leo Convoy z Beast Wars II i Big Convoy z Beast Wars Neo.
Nogi formowane z przodu pojazdu to stara jak świat śpiewka. Ale nie w taki sposób. Do tego stopy osadzono na stawach kulkowych, co mocno zwiększa ich zakres ruchu.
Mało tego, taki sam patent zastosowano w nadgarstkach i jak do tej pory jest to jedyna taka sytuacja w seryjnie robionym Optimusie- fakt, tak samo jest w Masterpiece Optimusie, ale on jest dwa razy większy i znacznie bardziej złożony od tego robota, co jednak działa na korzyść wersji RID :)
Pierwsze zdjęcie z serii "inwazja pozowalności", czyli pastwimy się nad czytelnikiem, pokazując jak super-pozowalny jest ten robot.
Atak numer dwa >:D
Atak trzeci i mój ulubiony- tutaj Prime niby się przeciąga i wygląda to naprawdę fachowo :D
Ze spluwą też mu do twarzy. Choć jest mała, to proszę się nie martwić, stan uzbrojenia zaraz się drastycznie zmieni :D
Optimusa można bardzo łatwo i szybko dozbroić. Wykorzystując wcześniej nie używane partie pojazdu, zyskujemy dwie wyrzutnie rakiet z dwoma rodzajami amunicji każda, oraz dwa działa energetyczne...No, nie zupełnie... Te bajery na przedramionach to efekt mojej inwencji, który producent nie zalicza do oficjalnego "battle mode", ale ja chciałem ich użyć (teoretycznie w tym trybie nie powinno ich tu być) i wymyśliłem działa, ale moim zdaniem to dodaje temu trybowi klimatu.
Najlepsze jest to, że te wszystkie dodatki nie zmniejszają ani trochę pozowalności tego robota. Duuuży plus na korzyść tej figurki.
Kolejne, moim zdaniem, klimatyczne ujęcie pokazujące, jak sprawić, by ten TF wyglądał "cool".
Równie dobrze z tych części można zrobić takie mini-stanowisko bojowe, ale większość uważa, że było dodane na siłę (ja też tak myślę), choć skoro już jest, to nie będziemy narzekać- więcej trybów, więcej zabawy. A teraz czas na tryb super, poprzedzony kolejną, długaśną sekwencją transformacji :D
Ostatni już, ale równie dobrze zrobiony jak pozostałe, tryb Optimusa. Zwykle na tryby Super patrzę z przymrużeniem oka, ale takie wyjątki jak C-Prime, czy choćby RID, przywracają moją wiarę w takie opcje u robota. Główną zaletą tego trybu jest wykorzystanie absolutnie wszystkich części dołączonych do zestawu. Do tego, co mi się bardzo podoba, tryb ten zupełnie odmienia wygląd tego robota, tak, że wygląda jak kompletnie inny Transformer. No i do tego, jest całkiem ładny i napakowany detalami, co chyba też można uznać za zaletę ^^
Kolejny wpływ anime na tego robota to głowa- pierwszy raz widziałem taki design twarzy- jakby face plate był wsadzony w tytanową ramę... to mi pachnie nawiązaniem do trybu "Shining Finger" Shining Gundama z serii G...kurcze, znowu nawiązania do japońskich serii...a miałem sobie już to darować... I ponownie, złote oczy. Nauszniki, będące tak naprawdę kolejnymi karabinkami, są opuszczane. Tak samo jak tryb podstawowy, ten tryb też ma głowę osadzoną na stawie kulkowym, co zwiększa zakres ruchu na korzyść.
Nadgarstki ponownie są osadzone na stawy kulkowe, a do tego ręka ma opuszczany kciuk. Jakie to a zastosowanie? Chyba tylko estetyczne...
Niesymetryczny korpus dodaje mu oryginalności i robi wrażenie, jakby robot niósł plecak z zapięciem przerzuconym przez klatę. Po lewej widać logo Autobotów, pseudochromowane zresztą, które ładnie się prezentuje i robi wrażenie, że bycie Autobotem to niemal prestiż.
A pod znakiem, gniazdo. Po co tam jest, nie wiem, wiem , że w serialu tam znajdowała się Matryca Optimusa, więc pewnie gniazdo służyło do jej instalacji.
Inna fajna sprawa z tym trybem to zachowanie dokładnie takiej same pozowalności co tryb podstawowy, co daje bardzo duże możliwości w ruchu. To chyba największa zaleta ego trybu- niewiele innych trybów super zachowuje tak duży zakres ruchu, co ten model.
Mimo sporej liczby uzbrojenia Super Optimusa, to właśnie jego działo wodne (jak to lubię nazywać, Hydro Cannon) pozostaje jego najpoteżniejszą bronią. Choć w serialu cały czas strzela wodą, ja lubię je sobie wyobrażać jako strzelające energią (tak też będzie, kiedy pojawi się w WCW). I wygląda to nieźle- działo tak długie jak on wysoki, oparte na ramieniu i gotowe do strzału...
Istnieje oczywiście opcja włączenia rakietnic. Wtedy to dopiero zacznie się prawdziwy pogrom... Tym miłym akcentem, kończymy galerię tego niesamowitego Tfa , ale to nie znaczy, że opisałem wszystkiejego możliwości... zapraszam do zobaczenia robota, którego część stanowi Prime :)
KONIEC