![]()
Przynależność: Decepticon
Transformacja: Mechaniczny owad
Klasa: Scout
Rok wydania: 2010
Producent: Hasbro
Tekst: Fear Factor
Korekta: MacGazda
Materiał dodany: 06.01. 2011
Nie miałem szczęścia do Scoutów. Na mojej półce zawsze mogły stać maksymalnie dwa roboty tej klasy; kojarzyłem je z zalewającym półki sklepowe tanim crapem. Zawsze z odrazą spoglądałem na ich ograniczoną pozowalność, kiepskie malowanie i wielkość. Większa skala zawsze oznaczała większe możliwości, a w przypadku scoutów potencjał był raczej bardzo ograniczony. Jednak jak już to kiedyś powiedziałem nawet Fear Factory mogą zostać pozytywnie zaskoczone. Seria "Hunt For the Decepticons" weszła na rynek, a ja stałem się posiadaczem kilku figurek w jej skład wchodzących. Takich jak nasz dzisiejszy gość.
![]()
Nasz maluch transformuje się w bliżej nieokreślonego owada, a właściwie to w sondę szpiegowską, która wygląda jak owad. Przypomina nieco modliszkę lub jak kto chce skrzydlatą mrówkę. Prymusem z entomologii nie jestem. W większości pokryty został farbą o kolorze oliwnym z dodatkiem szaro-białego plastiku. Jego skrzydła wykonano z przezroczystego plastiku koloru błękitnego.
![]()
Jak przystało na insekta, z tyłu znajduje się gruby, pękaty odwłok, który jest najpiękniejszą częścią figurki. Sam model obfituje w rozmaite detale, na które warto zwrócić uwagę. W miły sposób łączy ostre trójkątne kształty z popularną obecnie opływowością. Dobre malowanie sprawia natomiast, że monotonność kolorów jest do strawienia.
![]()
Figurka ma świetną artykulację. Wystarczy tylko spojrzeć na nogi. Z wyjątkiem przedniej pary odnóży, pozostałe - oprócz niezależnej artykulacji - są ponadto połączone w pary (dzięki temu uzyskujemy naprawdę dobre combo). "Owadokonem" możemy zatem operować dowoli - a uważałem początkowo, że to niemożliwe (no bo w końcu Scout). Jestem więc naprawdę miło zaskoczony.
![]()
Odnóża Insecticona mają bardzo duży rozstaw, a dzięki swobodzie ruchów mogą utrzymywać figurkę w różnych pozycjach. Przednie nogi różnią się budową od pozostałych i przypominają bardziej ramiona modliszki, stąd chyba to moje wcześniejsze porównanie nie jest takie do końca chybione. Nasz owadzik może używać ich do różnych celów: hackowania systemów, przecinania kabli czy przenoszenia małych obiektów.
![]()
Głowa Insecticona wyposażona została w jeden duży, czerwony wizjer oraz sześć wypustków, stanowiących zapewne wizjery pomocnicze. Całość obudowana jest pierścieniem o grafitowej fakturze; tworzy to miły dla oczu widok. Dodatkowo wizjery osłaniane są poprzez zamontowane po boku szczękoczułki. Sam pomysł z monoklem mocno kojarzy Insecticona ze Skystalkerem. Dodatkowo obaj są szpiegami. Przypadek czy coś więcej?
![]()
Sama głowa osadzona jest na dwóch stawach, jednak nie ma możliwości obracania jej na boki. Wielka szkoda, figurka prezentowałaby się znacznie bardziej dynamicznie.
![]()
Skoro już wspominamy o wadach figurki to należy również wspomineć o transformacji. Jest oczywiście prosta jak drut, lecz jest też nieprzemyślana. Nie uświadczymy prawie żadnego pegu czy jakiegokolwiek elementu jaki mógłby trzymać w całości całą konstrukcję. Po prostu wszystkie części są lużno ze sobą ściśnięte na kształt robaka, więc często będą się nam odczepiać, gdy będziemy chcieli ustawić figurkę w określonej pozie.
![]()
Skrzydła są... piękne. Nie dotyka ich monotonia, niebieski kolor jest naprawdę żywy. Składają się z wielu segmentów tworzących rozbudowaną formę, pełną detali w postaci szczelin i rowków. Oczywiście to jeden odlew. Dodatkowo zdobione są insygnią Decepticonów oraz osadzone na stawie kulkowym, gwarantującym spory zakres ruchu. Elegancka robota.
![]()
Innym smaczkiem jest wspomniany odwłok. Wszystko za sprawą chromowanego koła, który przypomina bliżej mi nieokreślony starożytny amulet. Jest to najlepiej wykonany element w trybie owada. Do tego ten chrom...
![]()
Odnóża posiadają trzy punkty artykulacji. Staw kulkowy, staw obrotowy tuż za nim oraz staw w zgięciu nogi. Tak jak wspominałem możliwość ruchu jest ogromna. Żal tylko, iż nie udało się zamontować stawu odpowiadającego za artykulację ostatniego odcinka nóg wraz z pazurami. Same nogi pełne są wystających trójkątnych części, zauważyć można również wystającą hydraulikę.
![]()
Konfrontacja z innym Decepticonem z "Hunt For the Decepticons"- Oil Panem. Oil Pan jest drugim Scoutem, jakiego otrzymałem od Hasbro z tej serii, i wraz z Insecticonem zrobili na mnie ogromne wrażenie. On sam wkrótce także będzie miał swoje pięć minut w Fear Factory Show.
![]()
A tutaj Insecticon wraz ze Stalker Scorponokiem. Scorpa miałem opisać przed Insecticonem, lecz wyniknęły pewne problemy w mojej stajni...
![]()
..."Owadokon" był bowiem tak zazdrosny, że porządnie zranił naszego czarnego kolegę. Zielonemu robalowi nie spodobała się ubogość pajęczaka i skutecznie odwiódł mnie od poświęcania mu chociażby minuty.
![]()
Robal robalem, ale gdy Insecticon zmienia postać mamy już do czynienia z bardziej humanoidalnym Transformerem. I mowa tu o bardzo przyzwoicie wyglądającym robocie. Uwielbiam patent z głową formującą klatkę piersiową i miło, że Hasbro zaspokoiło moje potrzeby. Dobra, dość smarowania nutellą, do roboty przy analizowaniu trybu... robota.
![]()
Z tyłu widoczny jest ogromny garb, który stanowi niejako wizytówkę naszego gościa. Część z Was może stwierdzić, iż wygląda on obrzydliwie, lecz ja jestem nim szczerze zachwycony. Insecticon dzięki niemu taki jaki miał być - nietypowy, oryginalny i charakterystyczny; pękaty, niski. Czyli dokładnie tak, jak przystało na robala. Skrzydełka możemy opuścić w dół jak i rozewrzeć na boki czyniąc majestatyczną pozę. Ważnym atutem jest to, iż wszelkie elementy ruchome zachowują swoje właściwości w obu trybach Insecticona.
![]()
Głowa od razu przywołuje na myśl Rampage'a z "Beast Wars". Nie mam tu na myśli kalkowania, po prostu za sprawą ułożenia srebrnych płytek owadzik bardzo przypomina mi Protoformę X. Głowa zamocowana została na stawie kulkowym, który gwarantuje bardzo rozległy wachlarz ruchu. Nic jej nie blokuje, co jest niestety częstą wadą konstrukcyjną współczesnych figurek Transformers.
![]()
Przednie odnóża uformowały nogi. Długie, szpiczaste trzewiki zapewniają figurce dużą stabilność. Nogi posiadają pięć punktów artykulacji. Zostały one również wykonane w systemie przeciwstawnych kolan i co ciekawe - posiadają właściwie dwa kolana.
![]()
Insecticon może być naprawdę dumny ze swoich ramion. Nie posiada typowych kończyn z palcami, lecz 2 pary ramion zakończonych długimi pazurami. Może używać ich do obsługi kilku urządzeń na raz, a w razie potrzeby - jako broni białej. Mało tego, gdy poczuje sie zagrożony, może również owinąć się nimi, tworząc dodatkowe okrycie głowy i tułowia. Idealnie nadawałby się do współpracy z Frenzym czy też z Tarantulasem. Znowu agenci. Znowu przypadek?
![]()
Nasz gość nie posiada właściwego uzbrojenia, lecz podejrzewam, iż jest wyposażony w trzy pary wyrzutni rakietowych lub miotaczy wszelkiej maści pocisków (mowa o ustrojstwach, do których przymocowano kończyny). Zawsze możemy też uznać, iż posiada karabiny w pazurach niczym wspomniany wcześniej Tarantulas czy też Black Arachnia (w końcu ma w swoim wyglądzie coś z beastwarsowych pająków)
![]()
Niestety, Scorponok nie dał za wygraną i znów próbuje wepchnąć się przed obiektyw. Rzuca się swoimi wielkimi cylindrycznymi bicepsami na małego Scouta! Pojedynek wydaje się przesądzony, ale zaraz zaraz...
![]()
...Insecticon blokuje ciosy, chwyta w pasie, obraca głową w dół i za chwilę zrobi... O, nie! O, nie! Tombstone Piledriver!
![]()
1...2...3! Zwycięstwo zostało zapewnione, a dzisiejszy intruz na długo pozostanie wyłączony z walki. Dzielny i pełen wigoru Insecticon z dumą prezentuje się przed Wami.
![]()
Pora na tradycyjne zestawienia. Insecticon w porównaniu z Oil Panem nie jest wysokim Scoutem, niemniej w przeciwieństwie do niego nie posiada żadnych wystających elementów, które blokują jego ruchy.
![]()
Dwaj szermierze - Insecticon wraz z Falconerem z "Predators". Często byłem pytany o rozmiary figurek firmy NECA, także dedykuję to zdjęcie wszystkim zafascynowanym i nienasyconym pytaniami. Jeżeli zadedykujecie mi nieco więcej wolnego czasu to szybko obejrzycie Predatorów na portalu. I Fear będzie syty, i zainteresowani cali. Czy jakoś tak...
![]()
Moja ulubiona poza. Uwielbiam spoglądać na niego ze skrzyżowanymi ramionami.
W sumie wypadałoby ostatecznie ocenić naszego gością i kończyć przedstawienie,
ponieważ i tak zbyt mocno pluję nad nim cukrem. Ale moje zachwyty są, w większości,
uzasadnione. Insecticon to rewelacyjny Scout. Nie jest to może najlepszy
taki model z "Hunt For The Decepticons", ale z pewnością wart jest
swojej ceny, a postawić go na półce to żaden wstyd. Jest dobrze wykonany,
ma spory potencjał jeżeli chodzi o elementy ruchome. Mimo monotonii kolorów
nie odstrasza, a wręcz przeciwnie, przyciąga wzrok. Jest robaczkiem bożym
(primusowym?), którego mogę polecić z całego serca. Trzymajcie się ciepło
i bierzcie go wszyscy. Zasłużone 5.
KONIEC