
Przynależność: Autobot
Transformacja: Półciężarówka
Klasa: Deluxe
Rok wydania: 2010
Producent: Hasbro
Tekst: Ares Prime
Zdjęcia i korekta: Wallas
Materiał dodano: 16.10.2011
Witam wszystkich w mojej pierwszej recenzji Transformers.
Jako że jestem początkujący w pisaniu tego typu tekstów, proszę o obiektywną
i sumienną krytykę.
A teraz koniec oficjalnej gatki i przechodzimy do konkretów.
Daję rękę sobie uciać że nie ma fana TF, któremu nie spodobały by się nowości techniczne w linii Generations.Dostaliśmy w tej serii pełno kapitalnych figurek, oraz interesujacych technicznych rozwiazań. Patrząc na figsy poprzedzedzające tą serię, widać od razu postęp techniczny i innowacje. I naprawdę cieszę się że mam okazję zrecenzować figurkę Kupa. I dość powiedzieć cierpliwość popłaca. Czekać ponad 20 lat na nową wersję figurki było warto. Oto Sierżant Kup.

Kup transformuje się w bardzo ładnego pickupa.
Takim wozem można jechać zarówno w miasto, do lasu na grzyby, słowem tam gdzie
się da.
Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda dość porządnie, ale przyjrzyjmy się bliżej.
Kolor morski, albo raczej seledynowy, lekko połyskujacy.

Auto samo w sobie wygląda ładnie, nie ma tutaj żadnych szerokich
szpar, a te które są udało się zredukować do minimum.
Kup trzyma się solidnie w alt modzie. Przeźroczyste szyby, otwory wentylacyjne,
żłobienia, wycieraczki, poprostu cieszą oko.
Można go trzymać w altmode a i tak będzie wyglądał cudnie.

Przód pickupa jest masywny i nie straszne mu są czołowe zderzenia.
Wygląda skromnie, nie ma tutaj żadnych detali prócz grilla silnika.
Światła zostały wykonane z niezłą starannością i próżno tutaj szukać niedociągnięć.
Maska jest wzniesiona nieco podnad poziom karoserii, sugerując sporą moc silnika
drzemiącego pod maską. Eh... pierwsza recenzja a już mnie ponosi.
Jeszcze słówko o przednich kołach. Dzięki przymocowniu do zawiasów zyskują
możliwość lekkiego skrętu i można z ich pomocą jako tako zrobić scenę pościgową.

Tył. Nie ma tutaj za wiele do oglądania. Szkoda tylko, że nie producenci nie pociagneli zderzaka na całej długości ciemną farbką. Trochę głupio to wygląda. A czemu te rury są różno kolorowe ? O tym za chwilę...

Klapa oczywiście potrafi się otwierać, dzięki czemu Kup zyskuje
możliwość przewozu wszystkiego co znajdziemy pod ręką, jak sami zaraz zobaczycie.
Wallas nie próżnował i napracował się przy pozowaniu. (żeby nie powiedzieć,
że nad tą galerią spędziłem dwa wieczory/ mniej więcej 3-4 godziny na samych
zdjęciach, średnio dwa razy tyle ile siedziałem nad DOTM Ratchetem- Wallas)
Na uwagę zasługują też panele na przyczepie. Są one chropowate, i wyglądają
na mocno starte. Niby mała pierdółka ale oko cieszy.

Rzut na dach i pierwsze zaczepy na broń. Przyznam szczerze, że oglądajac te zdjecia odkryłem zaczepy których istnienia nawet nie podejrzewałem.

Pierwszy przykład zastosowania praktycznego - gatlingi zakoszone DOTM Whirlowi. Ale na korki w Warszawie raczej nie wystarczy.

Porównania z kolegami Wreckersami, czyli z RTS Perceptorem i Generations Driftem. Cała trójka ma niemal identyczne rozmiary i gabaryty, różnią się tylko innym rozmieszczeniem masy.

Dalej mamy Kupa, RTS Special Ops Jazza i RTS Fallbacka.

Ktoś kiedyś powiedział "Jesteś Transfomerem - nie wjeżdzaj na tunel przeglądowy", czy jakoś tak. Części robota są tutaj średnio ukryte i bystre oko dostrzerze głowę i ręce. I wyjaśniła się tajemnica dwukolorowych rur wydechowych. Pora przejść do tego co Ares lubi w TFach najbardziej - broń.

Oficjalna nazwa tego ładnego kawałka plastiku to laserowy muszkiet.
I naprawdę tu muszę podziękować projektantom. Broń ma masę detali, i szczegółów.
Spust, kabelki różnej maści, magazynek, kolba, lufa... wszystko zostało wykonane
wręcz z chirurgiczną precyzją. I takie akcesoria wolę niż pierdołowate strzałki,
czy inne Mech-Szajsy które albo zgubią się podczas zabawy, albo zepsują po
jakimś czasie. To jest prawdziwa giwera. Dodatkowo wygląda na stary model,
używany przez lata.
Mioooodzio....

Wspominałem o możliwościach przewożenia róznych rzeczy. RTS Windcharger w duecie z Kupem. Scena z Bayformers 1 w której Mikaela i Bumblebee rozwalają Brawla może się schować.

Na przyczepie idealnie się mieści pudełeczko z zestawem IGear Kup Head 01, pożyczonym na czas zdjęć przez piszącego tekst.

Transformacja jest przyjemna i nie sprawia zadyszki nawet laikom.

Oto nasz weteran w formie robota. Budową przypomina człowieka
ubranego w jakiś rodzaj pancerza wspomagającego, nogi są prawie prostokątne.
Przez te panele tworzące maskę, wygląda jakby trochę przykoksił. Koła
robią za naramienniki, a nie za ozdobę.

Z tyłu nie ma nic godnego uwagi. Garb niestety został, na szczęście jest mały.

Rzućmy okiem na głowę. Hełm niemal identyczny jak w kreskówce, ale w tej części na uwagę zasługuje twarz. Kup wygląda naprawdę staro, te podkrążone oczy, nieco wysuszona twarz. Te elementy w głębi też dają dużo uroku. Cholerka, zaczynam myśleć, że to nie TF ale człowiek upakowany w zbroję. Naprawdę jestem pod wrażeniem ilości detali na tak małym elemencie.

Pan fotograf i jego zabawa ze światełkami.... Wygląda to całkiem nieźle.

Zbliżenie na korpus. Detali brak, ale najważniejsze cechy są - kwadratowy korpus, kloryfer, pas.

I przechodzimy do bolączki nr 1. Ramiona mają po 5 punktów artykulacji. Daje to dużo możliwości pozowania, ale te panele z drzwi psują niemal wszystko. Ja w swoim Kupie trzymam je odwrócone o 180 stopni, dzięki czemu wygląda to nieco znośniej. Ręce mamy półotwarte, paluchy wymodelowane są porządnie ale to już widziliśmy wielokrotnie.

Nogi przypominają dwie szafki metalowe. Nieco za przydługie,
kwadratowe, a stopy rozmiarów krawężników. Stopki mają dwa stawy, co daje im
ogromną stabilność i zakres ruchu.
Kup jest tak stabilny, że można go postawić przy samej krawędzi, a i tak nie
spadnie. Co ciekawe, możemy też ustawić nogi tak, aby imitować kroczenie do
przodu.

Z muszkietem w łapce... i już można iść postrzelać do Seekerów jak do kaczek. I popodziwiajmy jeszcze te detale na broni...

Bolączka nr 2. Kup jest drugim po Cybertron Primusie Transformerem który niestety posiada odbyt (albo masz interesującą anatomię w okolicach pośladków, albo mało TFów widziałeś, cała masa robotów-składaków ma śruby w tak szlachetnych miejscach- Wallas), i dodatkowo perfidnego hemoroida... Dlaczego oni to zrobili? A, i jest jeszcze podłużne mocowanie do którego można mocować broń, oferując jedną z dwóch możliwości przechowywania uzbrojenia w bot modzie.

Mało tego! Kup może śmiało sięgnąć po gnata. Ok, uznajmy że na tą wpadkę przymknijmy oko.

Broń można oczywiscie umieścić na zaczepach przy dachu, i teraz żaden snajper nam nie straszny.

Możemy też zaczepić ją na przedramieniu, ale wg mnie jest to nieprzydatne i głupio wygląda.

A teraz pora na wisienkę na naszym torcie. Jak wiadomo, chłopaki z iGear jakiś czas temu dali nam do dyspozycji mały upgrade'owy KUP HEAD.

Pudełko jakie jest każdy widzi, zamijmy się zatem zawartością.

W skład zestawu dostajemy dwie głowy i śrubokręt. Wszystko mamy wyłożone czarną pianką, dzięki czemu nic nam w środku nie klekocze.

Rzut z bliska na głowy. Jak wiadomo obie były wzorowane na Kupie pokazanym w Last Stand Of The Wreckers. Która jest lepsza ? Zostawiam wybór wam. Osobiście wolę tą z cygarem w paszczy. Ma więcej klimatu.

Od razu widać różnice pomiędzy oryginałem a upgrade'em. Całkiem inny kształt głowy, bardziej ostre rysy i ten charakterystyczny, wściekły grymas, który posiadają wyłącznie sierżanci w wojsku wydzierających się na szeregowych.


Pozowanie zacząć czas. 21 pkt artykulacji robi swoje i choć Kup nie dorównuje w pozowalnosci Driftowi czy Mirage'owi, to trzyma się tuż za nimi.

"- No dalej, powiedz że jestem old-timerem..." Gdyby ktoś chciał odtworzyć takie ustawienie, pistolety należą do RTS Fallbacka / ROTF Brawna.

Porównanie z United Laser Optimus Prime. Ale kurdupel.

"- Ba weep granna weep mini bon!" -"Chyba się za stary robię na te głupoty. Prowadź mnie do najbliższego sprawnego statku, Wreck-Gar, albo osobiście dopilnuję żeby wam tu odcięli kablówkę."

No i poszli. A właściwie pojechali. Wallas w nawiązaniu do pewnego filmu nazwał to zdjęcie "Difficult Rider", ale sęk w tym, że nie tylko Wreck-Gar może jeździć na Wreck-Garze, a pół-otwarte ręce RTSów idealnie nadają się do trzymania kierownicy jego trybu pojazdu.

Kup i Generations Warpath. Jeszcze przydałby się do kompletu Roadbuster i można by zainicjonwać jakąś zacną rozpierduchę.

RTS Perceptor i Generations Drift pasują do Kupa nawet po transformacji. W sumie to fajnie, że coraz to nowe figurki z RTS i Generations pozwalają bardziej i bardziej kompletować Wreckersów.

Małe nawiazanie do sceny z All Hail Megatron, gdzie Kup kwestionuje przywództwo Jazza jako tymczasowego lidera. W odwecie Jazz przebija się przez obstawę Kupa, i przystawia mu gnata do głowy. "Not bad, kiddo."

A to co? Cyclonus i Scourge próbują załatwić naszego oldtimera swoimi małymi Targetmasterami? Śmiechu warte!

Time for the big guns!! Kup z łatwością trzyma DOTM Whirla w trybie broni i daje kolejny dowód na stabilność tej figurki. Aż przypomniała mi się scena z filmu PREDATOR gdzie Arnie z kumplami atakują obóz Wietnamczyków, a jeden z jego kumpli posiada podobną kosiarkę i skutecznie robi porządek z żółtkami, obozem i sporym kawałkiem dżungli.

Szczyle nie maja szans z naszym starym zgredem.
A poniżej mamy tryb choinki, i możemy iść robić porządek w Libii i Afganistanie.

RAMBO KUP, SUCKAHS!
Pora wydać ostateczny werdykt.
Generations Kup to naprawdę dobra i porządnie zrobiona figurka. Ma ładny, dosć
realistyczny alt mode, dobrą pozowalnosć, ładnie wymodelowane i pełne datali
elementy. Wad niestety się nie ustrzegł i dla bardziej konserwatywnych kolekcjonerów
mogą być małym problemem. Niemniej polecam tą figurkę każdemu.
Czy jesteś starym wyjadaczem który nie da se wcisnać chłamu, czy dzieciakiem
który zaczyna zbierać TFy, Kupa powonieneś mieć w swoich zbiorach. Nawiększym
problemem jest to że obecnie ciężko go zdobyć za rozsądną cenę. A jeśli już
go masz, koniecznie zamów sobie zestaw Kup Head.
Zestaw od iGear jeszcze bardziej zwiększa aktakcyjność figurki, a kosztuje
raptem 40 zł.
Z czystym sumieniem wystawiam Kupowi szkolne 4+.
To Jest figurka którą powinieneś mieć w kolekcji.
Już to pisałem, ale ta figurka dała mi tyle pomysłów na fotki, że spędziłem z
nią jakieś 2 razy tyle czasu co z dowolnym innym Deluxem z ostatniego półrocza.
A to już o czymś świadczy.
Wyjęty od razu z pudełka Kup jest bardzo zacnym TFem, który w trybie pojazdu
nie ma żadnych widocznych wad, a w trybie robota posiada tylko jeden, ale za
to potężny mankament: budowa ramion. Pal licho te drzwi które sterczą znad nadgarstków,
to się da jeszcze jakoś przeżyć. Prawdziwą zmorą dla mnie było mocowanie ramion
w trybie humanoida, a właściwie jego brak. Ramiona przesuwają się na pozycję
i tyle, żadnego zaczepu, klamry, nic. Oczywiście nic nie lata i nie opada w dół
gdy Kup jest nietykany,
ale jeśli jest się takim maniakiem pozowania jak ja, to może nieco (nawet bardzo)
wnerwiać jak przy każdej próbie ustawienia figurki ramiona zmieniają położenie
i trzeba je przesuwać na miejsce raz po raz. No trudno, poza tym nie mam do tej
zabaweczki innych zastrzeżeń, a wręcz pochwalę ją za niezłą pozowalność i mnogość
opcji przechowywania i dodawania uzbrojenia (8 portów na broń z "klamerkami i
cztery na broń z okrągłymi bolcami w rękach, w sumie 12 portów na broń... o jasna...).
Za to z głowami od iGeara ta figurka staje się po prostu genialna. Te głowy,
choć z początku nie budziły mojego zainteresowania, dodają Kupowi klimatu jak
mało co, a jeśli go wtedy uzbroimy i wypozujemy, zamieniają go w żywcem wyciągniętego
z komiksów IDW Wreckersa. Cud, miód, orzeszki i jeszcze panierka z chipsa. Zdjęcia
nie oddają nawet w połowie mocy jaka emanuje z tej zabawki gdy ją odpowiednio
ustawimy. W tej sytuacji wydanie 40 zł wspomnianych przez Aresa robi się tak
kuszące, że aż obowiązkowe.
Ogółem, Kup jest udanym TFem, który po dodaniu części od iGeara staje się prawdziwą perłą kolekcji. Polecam.
KONIEC