
Przynależność:Decepticon
Podgrupa: Constructicony
Transformacja:
Rok wydania:1991
Producent: Hasbro
Jasne było, iż Long Haul będzie następną figurką. Zgodnie z zapowiedzią stoi przed Wami i zobaczymy, czym nas uraczy i czym nas zasmuci. Właściwie to zbyt wiele nie mam do powiedzenia w ramach wstępu, jedynie co mogę powiedzieć, iż znacznie lepiej pisze mi się opis owego TFa. A dlaczego? Dowiecie się za chwile.

Jak widać - wywrotka. Duża, żółta wywrotka. Wraz z przeważającą żółcią odrobina fioletowych elementów jak i ukochany chrom, jaki zdobi ramę podwozia czy felgi Long Haula. Kabina w przeciwieństwie do Scavengera (o którym pisałem wcześniej) nie ma pomalowanych okien, jest otwarta. Jest kanciasta i klockowata z wyrażnym pochyłym frontem. Widoczne są wypustki na błotkikach którymi są światła, tak samo widać inny reflektor poniżej tuż obok imitacji drabiny dla operatora.

Widok na skrzynie ładunkową. We wszystkich Constructiconach uświadczymy naklejki, również i tutaj. Jak widać - zdobi wnętrze skrzyni. Samą skrzynię możemy unosić do góry, lecz wygląda to idiotycznie, ponieważ przymocowane są do niej tylne koła. Oczywiście można było kombinować z zamontowaniem nich do belki podwozia, lecz uniemożliwiłoby to montaż łącznika nóg Devastatora. Wracając do samych kół - tylne koła są bliżniacze i poruszają się niezależnie.

Wspominałem o światłach i nie wyliczyłem wszystkich. Mamy tu 3 pary reflektorów. A to całkiem sporo. Oczywiście należy wziąć pod parafkę fakt, iż w skali 1/1 jej pierwowzór byłby ogromnym pojazdem, a sam operator dysponuje dość ograniczoną widocznością. Oświetlenie tego potwora (szczególnie w nocy) to priorytet. Jak widać ta wersja Long Haula nie posiada otworu na środku kraty silnika do montażu płyty krocza Devastatora. Jest to inny wariant LH i owy otwór znajduje się pod zderzakiem.

Long Haul to bez wątpienia najbardziej ciężki i najbardziej wielki Constructicon. Jest zwartą konstrukcją, lecz nie posiada żadnych istotnych ruchomych elementów oprócz ruchomych kół. A więc radość z zabawy będzie dość mała, patrząc z perspektywy małego dziecka, dla którego bajery są najważniejszą rzeczą. Niemniej nawet jako resorek sprawdza sie dobrze, bo jest ładnie wykonają wywrotką. Lubię ten typ pojazdów z boczną kabiną. Jest to co prawda popularny obecnie trent wśród dużych maszyn, lecz wciąż zachwyca. Takich maszyn w Polsce ciężko wyszukać, ponieważ mało jest miejsc, gdzie takie potwory miałyby sens egzystencji, a ich utrzymanie byłoby opłacalne.

Long Haul nie ma miejsca na przechowywanie swojej broni i nie jest w stanie dozbroić się nią w przypadku zagrożenia. Szkoda, ponieważ takie miejsce mogłoby się znaleźć, chociażby z przodu skrzyni ładunkowej czy na masce silnika. Co ciekawe - Long Haul i Bonecrusher posiadają karabiny w kolorze żółtym (oryginały z G1 analogicznie w kolorze zielonym)

Tryb ataku posiada każdy Constructicon.W przypadku Long Haula łącznik nóg i tarcza krocza tworzą jego tryb bojowy. Dzięki temu Long Haul uzyskuje dwie wyrzutnie rakiet po bokach skrzyni jak i dodatkowe opancerzenie od góry. W dalszym ciągu jednak brak mu odpowiedniego gniazda na zamontowanie karabinu. Same elementy pochodzą od podróbki G1 Devastatora. Żadnych elementów tego typu wraz z figurką nie uświadczymy.


Long Haul w całej okazałości. Nie jest to w żadnym przypadku brojler Komorowskiego :) W przeciwieństwie do chudych nóżek Scavengera jego nogi są szerokie i bardzo duże. Nie są one bezpośrednio ze sobą zintegrowane, lecz nie daje to dużych szans na wypozowanie figurki. Oczywiście dla chcącego nic trudnego.
Na lewym ramieniu widoczna jest kabina wywrotki, po prawej stronie za to fioletowy komin wydechowy. Bardzo duży komin wydechowy.

Przednia klapa skrzyni ładunkowej zapinana jest do pleców poprzez fioletowy bolec, który pozostawia ją w nieruchomej pozycji. Możemy do znudzenia oglądać śliczny chrom (oznaka oryginalności figurki), jak i też montaż kół tylnich, który jest zwykłą wystającą ze skrzyni belką. Same nogi mimo swojej wielkości są puste, co konstrukcyjnie jest oczywiste. Long Haul nie posiada właściwych stóp, projektanci uraczyli go kolorowymi "dzwonami".

Z boku Long Haul ma delikatnie pochyloną sylwetkę (sekcja tułowia), lecz nie wpływa to w ogóle na stabilność figurki, która za sprawą nóg jest co najmniej zapewniona. Nic dodać, nic ująć. Po prostu jest ok.

Głowa Haula jest inna niż w serialu. Nie jest stożkowata - jest kwadratowa i do tego płaska. Praktycznie wszystkie Constructicony oprócz Mixmastera cierpią na ten syndrom.
Pewnie rzuca się Wam na oczy kurz na elementach naszego budowlańca. Dodał nawet nieco realizmu, ponieważ dobrze symuluje piasek. Myślę, że nikogo nie zniesmaczy.

Tak jak mówiłem - dla chcącego, nic trudnego. Long Haula można odrobinę wypozować, ale to szczyt jego możliwości. Jednak w tej pozycji prezentuje się całkiem przyjemnie. Robotnik, maszerujący z pieśnią na ustach z wypiętą piersią. Wykonany plan 6 letni! Kapitalistyczne świnie nam w tym nie przeszkodzą! Dajmy mu jeszcze tylko sztandar i rewolucja październikowa II gwarantowana :)

A tymczasem Mixmaster czeka. Ma dla Haula kolejny ładunek cementu i innych ekskrementów produkowanych w swoim wybuchowym tyglu. O Mixmasterze jeszcze nieco porozmawiamy, natomiast Long Haulowi pozostaje tylko podać dzienniczek czy też indeks jak kto woli. Czas na ocenę!
Jedyną oceną dla niego jest ocena 4 czy po prostu OK. Nie wyróżnia się niczym szczególnym przy reszcie naszych Tf'ów ale też nie jest w żadnym wypadku pokraką. Jest dobrze wykonanym, szablonowym Tf'em z G1. Nie został potraktowany źle przez Hasbro, nie wyczepili z niego jakiegoś elementu do stworzenia Devastatora. Może spokojnie dołączyć do innej gromadki z wydania US i tworzyć z nimi Devastatora.
KONIEC