ENERGON OMEGA SUPREME

Rozmiar: 31596 bajtów
Przynależność: Autobot
Klasa: Supreme
Transformacja: Super-dźwig z ciągnikiem, niszczyciel, cybertroński superpociąg
Rok wydania: 2004
Producent: Hasbro

TRYB POJAZDU

Rozmiar: 63130 bajtów

Mimo faktu ogólnego niedocenienia, Energon wypluł mnóstwo ciekawych figurek, odświeżających stare, dobre pomysły, jak również prezentując nowe ścieżki. Omegę zaliczyłbym do tego drugiego nurtu, ze względu na jego nietypowe kombinacje mechanizmów (zastosowanie po raz pierwszy technologii Headmaster i Duocon naraz). Opis tego robota zaczniemy od modułu zwanego Omega Builder. Jak sama nazwa i wygląd wskazuje, jest to maszyna konstrukcyjna. I to ewidentnie Cybertrońska.



Rozmiar: 64702 bajtów

W tym module główne kolory to żółty i czarny. Barwy te dobrze się uzupełniają, dodają jednostce sporo uroku, zwłaszcza w miejscach gdzie są równomiernie rozprowadzone, tak jak w ciągniku. W przyczepie z dźwigiem takiej równowagi już nie ma i kolory te uzupełniają się tylko na zasadzie wstawek, co ma jakiś sens- raz, że robot nie jest "monotonny" na całej długości (wiem, dla mnie też to dziwnie brzmi, ale dzielę się z Wami swoimi spostrzeżeniami), dwa po transformacji wygląda to znacznie lepiej.



Rozmiar: 59170 bajtów

Serię przybliżeń czas zacząć. Na początek zajmiemy się przodem ciągnika, który dla mnie jest , że tak powiem, czadowy. Pomijając zderzak z wypustkami do przebijania się przez przeszkody (mocno przypominające pług Landmine'a) i ciekawy grill, mamy tu naprawdę świetnie wyglądającą owiewkę kokpitu. Gdyby nie te przedziały szyby na tyle mniejszych części, nie robiło by to takiego wrażenia, sprawiają, że jest w tym coś niezwykłego...



Rozmiar: 64985 bajtów

Idąc do tyłu napotkamy kolejny interesujący element- trzy małe wysięgniki na obrotowym gnieździe. Każdy może ruszać się niezależnie i zgina się przy głowicy. Mało tego, każda głowica ma własne szczęki zamiast chwytaków. Zauważyłem je dopiero po zrobieniu tego zdjęcia, ale ten mały element sprawił, że nieco zmieniłem zdanie na temat stosunku Omegi do otaczającego świata.



Rozmiar: 79301 bajtów

Dalej koła. Ciągnik posiada dwa komplety różnych kół, choć jako ciekawostkę trzeba wspomnieć, że w tylnym zestawie jednego brakuje (niewidoczna teraz strona pojazdu)- kolejny element związany z dalszą transformacją.



Rozmiar: 62686 bajtów

Czas na sam dźwig... trudno mi się przyzwyczaić do takiego określenia, ale to producent to wymyślił, nie ja. Tak naprawdę jest to spory czerwony chwytak na obracanej bazie z opcją ruchu w pionie.



Rozmiar: 73277 bajtów

Ma też opcję wysuwania się do przodu, by dosięgnąć obiekty np. leżące z boku pojazdu. Za opcję tą odpowiedzialny jest czarny suwak, który widać w podstawie ramienia.



Rozmiar: 52842 bajtów

Moduł drugi, czyli Omega Cruiser. Nie ukrywam, że ten moduł podoba mi się znacznie bardziej, może z powodu jego militarnego charakteru..a może po prostu dlatego, że wygląda nieco bardziej standardowo od Omega Buildera. Tu dominują czarny, granatowy oraz żółty. Jak w Omega Builderze, zdarzają się tu też czerwone i srebrne wstawki.



Rozmiar: 56468 bajtów

Tył. Teraz nie mam tu nic ciekawego do powiedzenia :P



Rozmiar: 77055 bajtów

Już na pierwszym zdjęciu było widać, że mostek góruje nad resztą pojazdu. Jest bardzo szczegółowo wykonany i ma kilka ciekawych funkcji, o których powiem potem :D



Rozmiar: 88369 bajtów

Działa też są ciekawym elementem. To najbliżej mostka strzela pociskami. Ale znacznie ciekawsze jest to, że wszystkie trzy przednie baterie są ze sobą połączone przekładniami- obrót jednego obróci pozostałe. Odpowiada za to małe pokrętło na burcie niszczyciela. Mało tego, gdy obróci się je do końca, usłyszymy ładny odgłos salwy z wszystkich dział na raz, ale co dziwne działa to tylko przy obrocie w lewo.



Rozmiar: 60484 bajtów

Przód statku zawiera jeszcze jeden ciekawy element- to pomarańczowe to lufa głównej broni Omegi- sympatycznego działa plazmowego, które przynajmniej w serialu potrafiło narobić dużo zamieszania. Jego spust znajduje się z boku, jego wciśnięcie uraczy nas odgłosem wystrzału energetycznego przy akompaniamencie błysków lufy.




Rozmiar: 92719 bajtów

Tutaj bez opisów, chciałem po prostu pokazać ładne detale.



Rozmiar: 71517 bajtów

I tylne działo. Podobne do pozostałych, ale ma zakres obrotu 360 stopni i jest niezależne od reszty. Warto też zerknąć na to co jest pod nim. w pierwszej chwili myślałem, że to takie nowoczesne szalupy, ale potem uznałem, że to wyrzutnia min głebinowych, co ma nieco więcej sensu.



Rozmiar: 42951 bajtów

A ten pan to właśnie Omega. W swoim mniejszym ciele. Robocik ten transformuje się w głowę większego robota, zawiera więc jego osobowość i główny komputer. Zawiaduje też Omega Builderem i Omega Cruiserem, które bez jego kontroli stają się zwykłymi dronami.



Rozmiar: 37282 bajtów

Choć robot ten jest niewiele większy od standardowego Mini-cona, jest bardzo pozowalny. Jego wygląd też nawiązuje do klasycznych Headmasterów- żadnych cech charakterystycznych wskazujących na alt mode, wygląda to raczej ka człowieczek upakowany do pancerza wzmacnianego.



Rozmiar: 69193 bajtów

Kolejna ciekawostka- Omega może podejmować interakcję z obiema jednostkami, co zaraz zobaczycie.



Rozmiar: 68812 bajtów

W przypadku Omega Buildera jest wejście do małego kokpitu z tyłu dźwigu.



Rozmiar: 61371 bajtów

Nie wygląda to może bajerancko, ale tym przypadku opcja ta wykorzystywana jest także w innych trybach...



Rozmiar: 87755 bajtów

Moim zdaniem ciekawiej jest z Omega Cruiserem.



Rozmiar: 73671 bajtów

U niego najpierw otwiera się mostek...



Rozmiar: 79177 bajtów

By zaraz potem w powstałej przestrzeni ulokował się Omega, tworząc coś na kształt supermostka, którego komponenty są ze sobą w pełni zsynchronizowane.



Rozmiar: 56902 bajtów

Z tyłu Omega Cruisera jest taka wnęka, w której widać trzy potężne silniki (Omega Cruiser potrafi samodzielnie przemieszczać się w próżni). Ale wnęka ta ma inny cel. Tam dokuje się przód Omega Buildera, by formować....



Rozmiar: 56084 bajtów

To. Zwane jest to cybertrońskim opancerzonym superpociągiem. i Choć sama kombinacja nie jest może super w wyglądzie, to jej parametry już tak. ten mierzący ponad 65 cm długości co jest rekordem bijącym na głowę nawet takiego bydlaka jak Fortress Maximus. Poza tym, był to najbardziej upierdliwy do sfotografowania tryb w historii strony- musiałem kombinować z rozkładaniem mojego blueboxa, by jakoś to wyszło...




TRANSFORMACJA

Rozmiar: 91071 bajtów

Rozmiar: 90850 bajtów

Rozmiar: 92862 bajtów

Rozmiar: 91942 bajtów

Rozmiar: 152796 bajtów


TRYB ROBOTA

Rozmiar: 122904 bajtów

Tryb robota, zdecydowanie wyglądający najlepiej. Wystylizowany na skrajnie cybertrońskiego robota, zbudowanego do walki z Unicronem. Trudno mi jakoś pisać o szczegółach widocznych tu, ale wspomnę o ciekawej kwestii- jeśli się przypatrzycie, zauważycie, że ciało Omegi podzielone na dwa zestawy kolorystyczne podzielone jest też na dwa motywy- siłę tworzenia (Omega Builder) i siłę nieszczenia (Omega Cruiser). Mi to pachnie swego rodzaju nawiązaniem do GaoGaiGara, innego mecha Takary, którego najsilniejszy atak- Hell And Heaven- działał podobnie- w jednej ręce Gao gromadził energię ochronną, w drugiej destrukcyjną, a na koniec łączył ręce, tworząc mieszankę zabójczą dla wroga. Tak jak w Omedze...



Rozmiar: 115107 bajtów

Z tyłu to już nie wygląda tak fachowo, ale i tak ma to jakiś swój urok... A, jeszcze jedno propo całości- Omega Supreme nie nazywa się tak tylko dlatego, że to dobrze brzmi- w trybie robota aż się roi od nawiązań do pierwszego Omegi, swego czasu jednego z najpotężniejszych Autobotów chodzących po Ziemi. Pierwsze co rzuca się w oczy to budowa ramion, tak jak u G1, tutaj też mamy układ "potężny chwytak plus potężne działo".



Rozmiar: 73271 bajtów

Głowy to w przypadku Omegi Supreme zabawna sprawa. Tutaj widzimy jego własną, uformowaną z ciała Omegi. Tak jak w G1, twarz jest zasłonięta szybą ochronną, ale sama buźka przywodzi mi na myśl neandertalczyka. Rozumiem, że chcieli mu dać twarz starego weterana, ale jak na mnie zdrowo przesadzili i z bliska Omega wygląda jak cofnięty w rozwoju _-_'



Rozmiar: 64626 bajtów

Natomiast ciekawe jest to, że w szyji Omegi jest ukryta druga głowa, mniejsza, prawdopodobnie drona powstałego po połączeniu Omega Cruisera i Buildera, a przed podłączeniem samego Omegi. Nazywam go Supreme. Myślę, że byłoby to dobrym patentem, gdyby w dowolnej chwili Omega mógł oddzielić się od Supreme i sterować nim na odległość, samemu zajmując się innymi czynnościami wymagającymi spokoju od wrogiego ostrzału (może to wykorzystam kiedyś w WCW) :)

Rozmiar: 129959 bajtów

Przód. Podziwianie i wychwytywanie kolejnych detali pozostawiam wam :)



Rozmiar: 96409 bajtów

Mimo pozornej klockowatości, Omega jest jak na Energon całkiem pozowalny i jeśli się umie, można nim wywijać naprawdę fachowe gesty i pozy :)



Rozmiar: 63319 bajtów
Zdjęcia przedramion. Wcześniej o tym nie pisałem, ale to właśnie tu znajduje się gniazdo na gwiazdę energonową Omegi, choć jakoś nie wyobrażam sobie, by w jego przypadku wytworzona tą drogą broń była użyteczna :P

Rozmiar: 71231 bajtów

I drugie przedramię.



Rozmiar: 78150 bajtów

Gdy ktoś stoi za daleko od Omegi, zawsze może on wyciągnąć rękę ;)



Rozmiar: 103009 bajtów

A tutaj pokazałem całą wesołą gromadkę Giga Powerlinkerów w komplecie. Widać tu, że różnice w rozmiarach nie są tak skrajne jak by się wydawało.



Rozmiar: 73633 bajtów

Omega ma więcej opcji, niż by się wydawało. Czas na tryb platformy bojowej, czyli po prostu jak wygląda Omega, gdy użyczy swoich możliwości bojowych innym. Tutaj w trybie zwanym Omega Crusher.



Rozmiar: 71333 bajtów

A tu jako Omega Buster. Zwróćcie uwagę na uchwyty znajdujące się na końcu nadbudówek. Nie pasują idealnie, ale zawsze coś... A teraz czas na coś dla fanów kombinacji i fuzji.. przechodzimy do tryby Optimus Supreme :)



Rozmiar: 129524 bajtów

Rozmiar: 96317 bajtów

Rozmiar: 91028 bajtów

Rozmiar: 108579 bajtów


Rozmiar: 127331 bajtów

Ten tryb jest kontrowersyjny. Wielu zarzuca Otpimusowi Supreme, że jest za prosty i po prostu miał promować samego Optimusa. Trudno się nie zgodzić- poza zmianą głowy na tą Optimusa i dodaniem ma kończynach Grand Force różnic praktycznie nie ma. I choć popieram większość, robiąc tą fotkę przekonałem się, że odpowiednio ustawiony OS nie wygląda źle.




KONIEC

Co by nie powiedzieć o Energonie, było tu wiele robotów, które chciałem mieć jak tylko je zobaczyłem. Jetfire, Bulkhead, Wing Saber, czy właśnie Omega. Kupienie go przez sklep online odpadało- choć jego cena nie była makabryczna, spore gabaryty zwiększały cenę transportu tak bardzo, że spasowałem. Jakiś czas potem nadarzyła się okazja kupienia go od znajomego, który takich oporów nie miał, ba, myślał nad pozbyciem się swojego egzemplarza. Za pierwszym razem za długo nie mógł wysłać go, za drugim się rozmyślił. Minął rok. Podczas swojej wakacyjnej podróży z rodziną (podczas której już zdążyłem kupić jednego Star Wars TFa) spacerowaliśmy po Sofii (dla niekumatych- stolica Bułgarii). Odwiedziłem kilka Zabawkarskich, ale żadnego Tfa nie było. Zniechęcony już nie chciałem iść do sklepu obok, ale mama mnie namówiła, bym spróbował. I co znalazłem w środku? Dwa nowiutkie egzemplarze Omegi w opakowaniach z Powerlinx Battles, i to za cenę o 40zł niż cena sugerowana. Kolejny raz miałem niezwykłego farta...

Powrót do strony głównej