
Imię i nazwisko: Brak
Przynależność: Siły Zbrojne Imperium
Funkcja: Szturmowiec
Rok wydania: 2010
Producent: Hasbro

Rodzajów jednostek Szturmowców jest tyle ile planet w Galaktyce, w zależności od potrzeb różniących się sprzętem i przeznaczeniem. Jednym ze specjalnych oddziałów jest przedstawiony w tej galerii Snowtrooper(inaczej cold assault stormtrooper – czyli w wolnym tłumaczeniu śnieżny szturmowiec, żołnierz przystosowany do walki w ekstremalnie zimnych warunkach). Każdy kto oglądał starą sagę, na pewno widział kilkunastu takich żołnierzy imperium w akcji podczas „Imperium Kontratakuje”.
Figurka ta na pierwszy rzut oka przedstawia się nad wyraz interesująco, choć wydaje się nieco „sztywna”… pozory mylą :)

Widać multum detali, nawet taką błahostkę jak pofałdowanie ubioru pomiędzy częściami zbroi. Przednia część zbroi nieco odstaje od klatki piersiowej, najpewniej skrywając mechanizm grzewczy całego kombinezonu z hełmem włącznie (dodając do tego mały panel sterujący… aż strach myśleć co by się mogło stać gdyby został trafiony błyskawicą z blastera ^^).
Nawet wiązania butów jak i różne pasy przytrzymujące materiał kombinezonu przy ciele, nie pozwalający latać luzem (widać że zbroje były robione hurtowo pod uniwersalny rozmiar, a taki rekrut musiał sobie jakoś radzić z jego dopasowaniem).

Snowtrooper przy każdym boku posiada pojemnik (amunicja? granaty?), a także standardowy u każdego Szturmowca pojemnik na tylniej części pasa. Całą część pleców zajmuje spory plecak, chowający w sobie głównę jednostkę grzewczą, radiostację, czujnik namiaru oraz baterię zasilającą całą zbroję. Sam w sobie jest ładny choć te kilka wybrzuszeń to za mało jak dla mnie na jakieś ładne detale, a chociażby dlatego że gdy się spojrzy na szaroniebieski materiał kombinezonu Snowtroopera widać nawet chropowatość owego materiału.
Dodatkowo z pasa rozwiesza się biały kawałek materiału i chociaż z tej perspektywy wygląda jak spódnica to jak widzieliście wyżej, wygląda to nieźle :)
(A czemu plecak jest zaczepiony do góry nogami? A to dlatego że zachacza wtedy o ten pojemnik na pasie przy obracaniu torsu. Niestety otwór na zaczep plecaka umieszczono nieco za nisko, co owocuje ocieraniem się jednej części o drugą i blokuje możliwości artykulacji torsu)

Z figurką dostajemy wcześniej wspomniany plecak, hełm oraz standardowy blaster E-11.
Muszę przyznać że sam hełm jest naprawdę dobrze wykonany, a te załamania faceplate’a dodają mu uroku.

Po zdjęciu akcesoriów możemy przyjrzeć się twarzy naszego Snowtroopera. Poza tym, że jest wykonana prawidłowo i bez większych skaz, czy nie przypomina ona wam kogoś???


Taak dobrze myśleliście, to twarz Jango Fetta, może nieco o ciemniejszej karnacji (czyt, ciemniejszy plastik) ale to wciąż jego twarz. Hasbro postanowiło dać Snowtrooperom twarz klonów, chociaż nie do końca jestem pewien czy do czasu Starej Sagi aż tylu się ich zachowało by zasilać szeregi Imperium.

Widząc Snowtroopera tylko z blasterem czujemy jakiś niedosyt, dlatego też damy mu w łapy karabin DC-15A. Z tym mu już jest bardziej do twarzy (hełmu?).


Te zdjęcia powinny wam uzmysłowić, że ta figurka nie jest tak sztywna i niepozowana jak się na początku zdawało. Posiada standardowe stawy kulkowe (nieco podobne do tych w revoltechach), dające mu spory zakres artykulacji. Jedynym minusem są stawy udowe, będące mankamentem każdej niemal figurki Star Wars.
Dobra, ale co my zrobimy z jednym Snowtrooperem jeszcze?

A no można dodać mu kilku kolegów z różnym uzbrojeniem, tworząc takim sposobem mały oddział Śnieżnych Szturmowców. I dopiero teraz może zacząć się prawdziwa zabawa. Zależnie od broni każdy Snowtrooper zyskuje jakby własną osobowość i wyróżnia się z tłumu.
Ale zaraz… czemu on wskazuje w jakiś odległy punkt? Hmm… może coś się szykuje.

Ha! Mamy Rebeliantów, w tym jakiegoś Wookie… Ale jak zwykle kilku żołnierzy Imperium padnie zanim wróg się podda… No cóż Przewaga liczebna nie zawsze zwiastuje wygraną xP
Taka scenka na półce byłaby fajnym pokazaniem swej kolekcji, gdyby było wystarczająco miejsca i ewentualnie dodając jeszcze kilka sztuk dekoracji i figurek Rebeliantów :)

A tu cała paczka jaka wystąpiła w tej Galerii: 5 Snowtrooperów, Chewbacca (Wookie górą ^^), Han Solo z Hoth, Rebeliant z Hoth.
Czy Snowtrooper jest wart swej sklepowej ceny? Jak dla mnie jak najbardziej! Trzyma klimat starej sagi, urzeka wyglądem, zadowala pozowalnością, a mając jakiś zestaw broni otrzymuje się cudny oddział Imperium. Polecam serdecznie, zbierasz czy nie zbierasz figurki Star Wars, a lubisz militaria oraz Gwiezdne Wojny, to na pewno coś dla Ciebie :)

KONIEC