

Jako że przedstawiam zupełnie coś innego niż figurkę transformera to chciałbym zacząć od ukazania samego pudełka. Figurki z Gwiezdnych Wojen chyba rzadko było widać w naszych sklepach, a jak już to przynajmniej ja nie potrafiłem ich dostrzec przez ich ciemne kolory itd. A tu mamy coś zupełnie innego. Ukazanie się w Polsce serialu w 3D The Clone Wars dało możliwość Hasbro do wtłoczenia na nasz rynek figurek z tej serii. Pudełko jest białe, dzięki czemu łatwo je wypatrzeć na sklepowych pułkach. Mało tego, ma kształt hełmu żołnierzy klonów, co zresztą zostało uwydatnione namalowaniem go.

Tył pudełka również jest jasny, a co lepsze, daje nam krótki (ale zdecydowanie dłuższy i lepszy od opisów na pudełkach Transformersów). Tłumaczenie: „Członek Rady Jedi i nieustraszony wojownik pochodzący z długiej linii Rycerzy Jedi, Plo Koon walczył w wielu bitwach Wojen Klonów. Figurka z wieloma dodatkami, nosi specjalne ochronne gogle oraz antytlenową maskę na planetach bogatych w tlen.”

A tu zbliżenie dla tych, którzy by nie mogli doczytać z wcześniejszej fotki. Poniżej opisu i obrazku figurki Plo Koona widzimy inne figurki z tej serii (dostępna u nas fala figurek, choć gdzieniegdzie pozostały same C3-PO i te grube spaślaki babki). Ogólnie każda z nich jest chyba warta posiadania, a zwłaszcza Hrabia Dooku.

Ale przejdźmy już do samej figurki. Widzimy wspomnianą maskę (niestety nie da się jej zdjąć), której szczegółowość wbiła mnie w ziemię. Świetna robota projektanta wyszła tej figurce na wielki plus. Wspomniane ochronne gogle ochraniają oczy Kel-Dorian (bo właśnie z tej rasy pochodzi nasz Jedi) przed światłem na nie zamglonych i o rzadkiej atmosferze, planetach. Bez maski antytlenowej udusiłby się w każdej atmosferze, w której człowiek może oddychać swobodnie. Dorin, rodzima planeta Kel-Dorian, ma atmosferę bogatą w Hel, więc tlen szkodzi ich organizmom, a planet takich jak Dorin nie jest wiele.

Małe zbliżenie. Widać dokładnie, że szczegóły nie są słabe, a wręcz bardzo dobre i nawet dokładne. Kolory tak samo. Widzimy również stawy rąk, których artykulacja jest wręcz oszałamiająca, co zobaczycie dalej.

Tył jest nieco gładszy od przodu. Mniej tu szczególików ale jaki inny człowiek ma ich więcej na plecach? ^^

A oto pierwszy dodatek do figurki, czyli złożony na plecach kaptur. Miły i prosty dodatek ale bardzo wzbogacający całą figurkę

Używając mocy Plo Koon… A no tak to tylko figurka xP Powoli widzicie ile póz można uzyskać dzięki dobrze zrobionym stawom rąk (a zważywszy na niezbyt dużą wielkość samej figurki, to jest te swego rodzaju majstersztyk).

Drugim dodatkiem jest kaptur zakładany na głowę figurki. Szkoda że nie dodano mu tkaninowego płaszcza, to wtedy wyglądałby jak prawdziwy tajemniczy Jedi (bądź Sith ^^), ale mimo to robi spore wrażenie.

Ale czymże byłby Jedi (bądź Sith) bez swego miecza świetlnego(bądź mieczy xD)! Może go trzymać w prawej lub lewej dłoni, gdyż obie są do tego przystosowane (choć w moim egzemplarzu, lewa ręka nieco za słabo trzyma). Sam miecz również ma ładne detale, choć nie tak zachwycające jak te na twarzy figurki, a samo ostrze mimo że z przeźroczystego plastiku jakoś nie chce łapać ładnie światła, by choć w małej części przypominał prawdziwy miecz świetlny.

Jako że rączka miecza jest wystarczająco długa nie ma żadnych przeciwwskazań by Plo Koon nie mógł trzymać go w obu dłoniach. A tak przy okazji. Jedynym mankamentem, który mnie denerwuje jest nie domalowanie pazurów na dłoniach, tylko środkowy dostał niezbyt interesująco kroplę brązowej farby (choć przy głowie Hasbro jakoś się postarało, to czemu nie mogło i tu?).

Jest długi miecz, to czemu nie może być i krótkiego (przypomina mi to kombinację katany i wakizashi ^^ [nie zorientowanych co to katana i wakizashi odsyłam na Google])? :D Krótszy miecz świetlny jest doskonałym uzupełnieniem do dłuższego, dzięki czemu właśnie teraz zaczyna się prawdziwa zabawa z tą figurką ^^

Teraz będzie chyba najlepszy moment na wymienienie jedynego minusa tej figurki (który jak sądzę przez część z was został wyłapany), a mianowicie nieruchome nogi. Mają one tylko jeden staw (tył, przód) w górnej części ud, dzięki czemu może utrzymywać figurka w różnych pozach. W sumie mogę ten minus nazwać bardzo małym ale nieprzyjemnym. Małym bo ustawienie nóg jest tak uniwersalne, że w każdej pozie Plo Koon wygląda w miarę naturalnie, a nieprzyjemna, gdyż tracimy wiele z pozowalności rąk, które przy takiej samej pozowalności nóg, mogłyby dać tej figurce cudowne możliwości.

Na obu mieczach są pewne wypustki. Całe dwa dni zastanawiałem są po co one tam są… Ale w końcu doszedłem do tego, a rozwiązanie tej zagadki będzie zaniedługo.

Na dłuższym mieczu widzimy czerwoną kropkę w miejscu prawdopodobnego włącznika świetlnego ostrza, ale niestety nie ma jej na krótkim mieczu, przez co ten miecz jest troszkę jakby dodany na odwal się.

- Udajemy Darth’a Maul’a! Aha, byłbym zapomniał. Przedni i tylni płat „spódniczki” jest zrobiony z miękkiego plastiku, dzięki czemu nogi figurki nie mają aż tak bardzo ograniczonej mobilności.

A oto najfajniejszy (choć nie najlepszy) smaczek i dodatek dla tej figurki. Podówjne naramienne miecze świetlne! Kurde ależ to bajerancko wygląda! Głównie ten dodatek i tak dobre odwzorowanie wyglądu postaci zachęciło mnie do zrobienia tej galerii. Można je doczepić obojętnie do którego ramienia Plo Koona a i tak będzie dalej wyglądał kozacko, ale że jako lubuję praworękich, będą one na prawej na stałe :P

- I biegniemy stawić czoło niegodziwym Sith’om!!! Z boku widać dokładnie, że na ramieniu jest dalsza część naramiennika, co jest bardzo przydatne gdy za bardzo „powykręcamy” ramiona i będziemy szukali, która półkula stawu jest górna, a która dolna.

- Już prawie go miałem! O tyle mi zabrakło!!! ;( Talia również jest ruchoma, można ją obrócić o 360 stopni i nawet przy tych większych wychyleniach nie będzie zbytnio widać, że góra i dół ciała są odrębnymi częściami. Sama głowa Plo Koona jest usadzona na dobrym stawie kulkowym, dzięki któremu, może wychylać głowę niemal tak samo dobrze jak człowiek.

- Nawet nie myśl o podnoszeniu tego blastera… Choćbym nie wiem jak się starał nie przestane lubić tej broni, tym bardziej w połączeniu jej z Plo Koonem, zwłaszcza że nigdzie (ani w filmach ani w serialach) nie widziałem takiej.

No tak, ale co z jego krótkim i długim mieczem? Taaadaaaaa, oto i rozwiązanie. Plo Koon może trzymać jednocześnie wszystkie trzy bronie naraz… Czyż to nie wygląda pięknie? ^^ Nie wiem czemu, ale to ustawienie bardzo mi nawodzi na myśl Roronoę Zoro z One Piece…

- Dziś kibicuję drużynie Rebeliantom! Hurra! Rebelianci GOLA!!! tak dziś mi ponownie odbija ^^ Mimo trzymania tak wielu długich broni, figurka nie ma żadnych przeszkód by nie móc ustawić ją w jakąś ciekawą pozę.

- Nawet obstawa Generała Grievous’a nie jest mi straszna, ani on SAM!!! Widzimy również że część pancerza na dłoniach została pomalowana na biało jak ta przed rękoma i cieszę się, że nie zapomniało Hasbro o tym elemencie.

Tak dobrze uzbrojona prawa ręka Jedi (bądź Sith’a ^^ nie wiem czemu mi się podoba dodawanie tego do każdego niemal słowa „Jedi” [bądź Sith]) może służyć za praktyczną tarczę przeciw blasterom i innym mieczom świetlnym (zwłaszcza jak przeciwnik ma tylko jeden ^^).

- Czas na stawienie czoła sprawiedliwości Hrabio Dooku! (tak wiem że go tam nie ma ale co z tego?! :P)

A to jest właśnie ta niespodzianka!! Oba miecze można podpiąć dzięki tym wypustkom, nad którymi się zastanawiałem całe dwa dni, do naramiennych świetnych ostrzy! Jak widać Plo Koon może spokojnie sięgnąć po jeden z mieczy w razie potrzeby i powrotem go zaczepić tam skąd go wyciągnął.

Jeśli same podwójne ostrza wyglądały wspaniale, to to… wygląda mega BadAssowo!! Któż by się nie zastanowił dwa razy stając w tak uzbrojonego Jedi (bądź Sith’a)?

Teraz połączenie broni jest bardzo długie, ale mimo to wciąż figurka nie dość że się nie przewraca to wciąż może spokojnie być ustawiana w różne pozy, bez obawy że broń będzie gdzieś zahaczać.

Można oczywiście oba miecze skierować ku przodowi… ale czy miałoby to jakikolwiek sens? Myślę że by nie miało, więc dlatego trzymam połączenie właśnie w taki sposób.

I połączenie większości dodatków. Czyż to nie wygląda uroczo? ^^ Oba miecze trzymają cię bardzo mocno podwójnego ostrza, więc nie ma obaw że wypadną. A teraz Plo Koon sięgnie po krótszy z mieczy i…

… i ukarze moją ulubioną kombinację dodatków! Kaptur, krótki miecz i długi doczepiony do podwójnych ostrzy! :D

Jest to chyba najbardziej rozsądne połączenie, gdyż praktycznie nic z dodatków się nie marnuje (choć bez kaptura Plo Koon wygląda równie dobrze!), gdyż nie lubię pustych dłoni (a takie jak posiada Plo Koon, które aż błagają by coś trzymać).

- Pogódź się ze śmiercią i odpokutuj swe winy w czyścu! Taaak, może i nie pasują te słowa do Jedi (ale do Sitha w sumie mogą ^^), to wydają mi się tutaj jak najbardziej na miejscu, gdyż Rycerze Jedi wywodzący się z rasy Kel-Dor, byli w większości bardzo prawi i lubiący rygorystycznie przestrzegać prawa oraz dokładnie pilnować jego przestrzegania.

Nie tylko polubiłem dzięki serialowi postać Plo Koon’a ale również i tą figurkę, która wyróżnia się bardzo spośród innych jej podobnych, swym uzbrojeniem i dodatkami, których nie jedna figurka by się nie powstydziła.

Na zakończenie jedno z moich ciekawszych ujęć figurki. Jeśli lubicie Star Wars, a tym bardziej serial The Clone Wars, to tym bardziej wam polecam tą figurkę, nawet jeśli nie zbieracie żadnych z tej serii. Jest bardzo pozowalna (pomimo nóg), bardzo dobrze odwzorują ca postać oraz posiadająca masę dodatków, które nie są tak bezużyteczne jak np. hologramy Hrabiego Dooku u Ventress, czy Lei u Obi Wan’a-Kenobiego (choć obie figurki są również warte kupna). Serdecznie polecam Plo Koona i jego wirujące, śmiercionośne poczwórne ostrza!!!
Galeria autorstwa Smoczegowabika
KONIEC