
Jest zły. Jest okrutny. I jest symbolem Joeverse. O kim mowa? Oczywiście o Cobra Commanderze.
Kryptonim: Cobra CommanderBohater dzisiejszej galerii doczekał się całego mnóstwa odmian w seriach figurkowych. Jeśli chodzi o wersje w skali 3 i 3/4 cala, to jest to 26 wersja CC (ogólnie stan na dzisiaj to 42 odmiany). Ten Cobra Commander pochodzi z naszej kolekcji i jest pierwszą figurką, którą posiadaliśmy z serii 25th Ann - wprawdzie razem z 9 innymi, bo zakupiliśmy dwa pięciopaki od E-Transformera, ale to szczegół. Jak już się rzekło, ta wersja pochodzi z pięciopaku Cobra Legions i posiada ona hełm bojowy, a nie popularne 'prześcieradło'. Czy to lepiej, czy gorzej - o tym już musicie zdecydować sami, bo co fan, to inne podejście do jego nakrycia głowy. Wprawdzie jeszcze jest 3 opcja - pancerz bojowy, ale wiemy doskonale, że nie powinniśmy zaliczać jej do oryginalnego Cobra Commandera, prawda?

Ta wersja CC jako jedna z nielicznych ma głównie czarny kolor. Znakomita większość 'Commanderów' jest niebieska, ale jeśli mam być szczery, to ta odmienna kolorystyka tej figurki bardzo przypadła mi do gustu - podkreśla jego charakter. Wydaje się, że jest to jakby mundur wyjściowy, ponieważ poza czarnym ma złote oraz srebrne wstawki, które nadają mu dostojności.

Na tym zdjęciu możecie zauważyć, że jedna z jego pięści jest zaciśnięta - dla niektórych może być to wada, inni uznają to za zaletę. Ale faktem jest, że pięść znakomicie sprawdza się w niektórych pozycjach, w jakich można ustawić Commandera - podkreśla ona wtedy jego funkcję i charakter. W końcu na kartach komiksów czy w serialach bardzo często mogliśmy oglądać go z zaciśniętą pięścią. Tyle tytułem wstępu.

Rzut od przodu - na tej fotce bardzo dobrze widać srebrne elementy, o których wcześniej wspominaliśmy.

Zdjęcie pleców - tu z kolei widać już więcej złota - najbardziej chyba rzuca się coś, co posiadała już legendarna pierwsza figurka CC - uchwyt na swój pistolet.
Figurka z boku - widać jeszcze więcej ozdobników munduru. Podsumowując nieco 'gołe' zdjęcia budowy - warto dodać, że CC ma 18 punktów artykulacji - po 2 w kostkach i kolanach; po 1 na wysokości przepony, szyi, biodrach, barkach łokciach i tuż nad nimi, co pozwala obracać przedramieniem i dłonią o 360 stopni.

Wyposażenie CC jest nader skromne - hełm, futurystyczny pistolet laserowy oraz podstawke z 'imieniem', która ułatwia eksponowanie figurki np. na półce. Nie będę tutaj wytykał tego, że jeśli chodzi o wyposażenie to jest naprawdę tego mało. Po pierwsze - wersja numer 1, do której ta figurka nawiązuje, też miała tylko pistolet (hełm był nieusuwalny). Po drugie - CC jak sama nazwa wskazuje, jest dowódcą. jego 'ekwipunkiem' jest wojsko, to nie on ma nosić karabin i nie on ma prowadzić żołnierzy do boju. Przynajmniej wg. jednej ze szkół. Druga stawia raczej za wzór dowódcę, który prowadzi za sobą żołnierzy do boju - przykładem tego sposobu myślenia jest Serpentor.

W przeciwieństwie do wersji z ARAH, ten CC ma częściowo zdejmowany hełm.

Aby lepiej się trzymał, wymyślono taki 'kontakt' w jego masce. Bardzo dobry pomysł ze względów praktycznych, a poza tym fani komiksów wiedzą, że jeśli ktoś próbował zdjąć hełm Komandorowi bez wpisania kodu - uruchamiał bombę. Także tutaj dodatkowy punkcik za odwołanie do Joeverse.

Jeszcze rzut z boku na maskę i hełm, żebyście mogli mieć pełen obraz jak wyglądają one z boku.

Tutaj już maska wraz z hełmem w całej swojej okazałości. Warto zwrócić jeszcze uwagę na złote emblematy Cobry - na ramionach oraz hełmie. Czy one nie wyglądają dostojnie a jednocześnie złowrogo? Jeśli chodzi o dobranie kolorów, to ta figurka jest na pewno jedną z lepszych.

Ostatnie zdjęcie bez hełmu, Cobra Commander gotowy do akcji!

Zbliżenie na uchwyt na broń. Oryginał posiadał taki jakby plecak, żeby nosić swój pistolet. Tutaj jest to jakby wmontowane w tył marynarki CC.

A tak wygląda pistolet przymocowany do chwytaka. Warto zwrócić uwagę też na kieszenie, które Commander ma na pasku.

Kolejny szczególik, który dobrze buduje klimat tej figurki. W oryginale te złote wstawki były czerwone. A tutaj po prostu jest to złote. Generalnie nie musiało przecież być tego elementu - nikt by się raczej nie skarżył na jego brak. ale postanowiono jednak tak jak w wersji pierwszej zrobić takie paski, tylko w innym kolorze - a szczegół ten podkreśla dostojność tego munduru.

Zdjęcie torsu - bardzo dobrze widać tutaj, z jaką dbałością o szczegóły jest wykonany - guziki, zagięcia materiału.. Wszystko wygląda bardzo realistycznie i mi się podoba.

Kieszeń w spodniach - zastanawia mnie w sumie co to jest. Albo jest to po prostu sztywna kieszeń, albo może jakieś dodatkowe baterie do pistoletu?

Jedno z nielicznych zdjęć i ujęć, w których CC trzyma broń. Na tym zdjęciu chciałem zwrócić uwagę na dwie rzeczy - jedną z nich jest to, jak dobrze wyprofilowana jest broń. Widać tutaj, że bardzo dobrze leży w dłoni i została jakby specjalnie dla niej stworzona. Także plusik. Drugą rzeczą jest jedno z zastosowanie pięści - mimo że CC generalnie nie prowadził swoich wojsk za sobą, to jednak można go wypozować, jakby na zagrzewającego ich do walki.

Drugie zdjęcie z bronią w ręku - obiecuję że ostatnie. CC wygląda jakby miał wykonać jakąś egzekucję. Albo po prostu jest przed/po strzelaniu do tarcz z podobiznami Joesów, co często przecież uskuteczniał. Tak czy siak wygląda złowrogo - w końcu jest symbolem tego co robi!
Dosyć dużo było już o pięsci i jej zastosowaniach. Czas przenieść słowa na zdjęcia:

CC grozi światu.

Tutaj chyba nawet nie trzeba komentować.

A tu z kolei chyba najbardziej przydatna czynność, jaką można wykonać za pomocą pięści - a zwłaszcza dla Duke-haterów.
Czas na podsumowanie. Figurka CC oznaczona numerem 26 jest bardzo udana. Dobranie kolorów i malowanie jest po prostu świetne. Raz, że bardzo pasuje do jego charakteru; dwa, że stylizacja na garnitur galowy bardzo mi się podoba. Z pozowalnością w tej figurce też nie ma problemu - wszystkie stawy spisują się bez zarzutu. Nie jest to tylko nasze zdanie - Broken Fang ma figurkę z tym samym moldem i też jest z niej zadowolony. CC ze względu na swoją historię powinien być w każdej kolekcji fana, a z wykonaniem na takim poziomie już w ogóle. Zatem pozostaje mi tylko polecić tą figurkę.
Budowa: 5+ (nie wszyscy mogą uznać pięść za plus - powinni oni wtedy odjąć punkt z tej oceny)
Uzbrojenie i akcesoria: tutaj mam problem i bym nie wystawiał najchętniej oceny, ze względu na charakter CC. Teoretycznie powinien przeszkadzać brak większej ilości sprzętu - ale nie w tym przypadku wg. mnie.
Klimat: 6
Ogólnie: 5+

To coś dla fanów Monty Pythona.


Papier, kamień i nożyce.


Taka zła organizacja, a nie stać jej na krzesło...

Galeria autorstwa Braci Lambo
KONIEC